Panna cotta z musem śliwkowym


Warstwa słodkiej i aromatycznej panna cotty w połączeniu z lekko kwaśnym musem śliwkowym to idealne połączenie. Deser robi się w krótką chwilę, a efekt końcowy jest naprawdę świetny i jestem pewny, że jak ktoś go wypróbuje raz, to zrobi go kolejny raz. 🙂  Z poniższych składników wychodzi 6 dosyć dużych pucharków.

Składniki na panna cottę:

    • 500ml śmietanki kremówki 30%
    • 500ml mleka 3.2%
    • 160g cukru
    • 2 opakowania cukru z prawdziwą wanilią
    • 6 płaskich łyżeczek żelatyny

Zaczynamy od namoczenia żelatyny w zimnej wodzie. Do małego naczynka wsypujemy żelatynę, zalewamy wodą do przykrycia i odstawiamy, by napęczniała. Do garnuszka dodajemy śmietankę kremówkę, mleko, cukier, oraz cukier z prawdziwą wanilią. Ustawiamy na średnim ogniu i cały czas mieszamy. Całość doprowadzamy do około 85ºC, a następnie studzimy, by masa lekko stężała. Jeżeli w tym momencie przelejemy masę do kubeczków, ziarenka wanilii opadną na dno i zepsuje się cały efekt.  Wystudzoną i lekko tężejącą masę wylewamy do pucharków i odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.

Składniki na mus śliwkowy:


  • 1kg śliwek węgierek
  • łyżka cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 7g żelatyny

Żelatynę namaczamy w minimalnej ilości wody. Śliwki myjemy, usuwamy pestki, kroimy na kawałki i przekładamy je do garnuszka. Dodajemy cukier, wodę i gotujemy do momentu, aż śliwki się lekko rozpadną, ale żeby cały czas były one wyczuwalne. Zdejmujemy z ognia i dodajemy namoczoną wcześniej żelatynę. Mieszamy, aż się rozpuści i studzimy. Wystudzoną mase przelewamy do równo na zastygnięte deserki. Wstawiamy do lodówki na 2 godziny, by lekko stężały i zajadamy się pysznym deserem. 🙂


Mam na imię Mikołaj, mam 19 lat i pochodzę z województwa pomorskiego, a dokładniej z Tczewa. Moja pasja do cukiernictwa narodziła się tak naprawdę w dzieciństwie, lecz dopiero od paru lat traktuję to bardziej poważnie. Bloga założyłem, by stworzyć kolejne miejsce w internecie z ciekawymi i sprawdzonymi przepisami. Na nowe przepisy zapraszam serdecznie w każdą sobotę. :)
2 komentarze
  1. Wow jestem pod wrażeniem! Wygląda bardzo smakowicie! Jest na co popatrzeć, a najchętniej to by się zjadło przez monitor 😉

  2. sliwki <3 mega kojarza mi sie z jesienią 😀 pyszny deserek! zapisuje przepis 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *