Półkula malinowa


Malinowy krem z żelką malinową na jasnym biszkopcie. Całość zwieńczona polewą na bazie mleczka skondensowanego i białej czekolady – pycha!

Do wykonania deseru potrzebne są formy silikonowe w kształcie półkul. Do wykonania żelki malinowej użyłem średnich foremek, do całości dużych.

Składniki na biszkopt:

  • 2 jajka
  • 50g cukru
  • 5g cukru waniliowego
  • 50g mąki pszennej
  • 5g skrobi ziemniaczanej
  • 15g masła

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Masło roztapiamy i studzimy do temperatury pokojowej. Jajka wraz z cukrem ubijamy mikserem przez około 5 minut, do uzyskania jasnej, puszystej masy. Do masy jajecznej przesiewamy mąkę i skrobię ziemniaczaną, dodajemy roztopione masło i bardzo delikatnie mieszamy szpatułką lub rózgą, uważając, żeby nie zniszczyć struktury napowietrzonych jajek.
Dno formy do pieczenia o wymiarach 24×24 wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy delikatnie ciasto do foremki i wyrównujemy. Pieczemy w temperaturze 170ºC przez około 12 minut do tzw. suchego patyczka. Po wystudzeniu wykrawamy biszkopty foremką do ciastek o średnicy 5mm mniejszej od średnicy półkuli.


Nasączenie biszkoptu:

  • sok wyciśnięty z całej cytryny

Malinowa żelka:

  • 125 g malin, świeżych lub mrożonych
  • 15 g cukru
  • 4 g żelatyny w proszku

Żelatynę w proszku zalewamy niewielką ilością wody, tylko do przykrycia. Odstawiamy do napęcznienia na 10 minut.
Maliny i cukier umieszamy w garnuszku, podgrzewamy na małym ogniu do całkowitego rozpadnięcia się malin. Zdejmujemy z palnika i przecieramy przez sitko. Przetarte maliny lekko podgrzewamy, dodajemy żelatynę i zdejmujemy z palnika. Studzimy.
Do foremki silikonowej z małymi wglębieniami przelewamy malinowe puree. Odkładamy do lodówki na minimum 3 godziny do całkowitego stężenia.

Mus malinowy:

  • 125 ml śmietany kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
  • 250 g malin (świeżych lub mrożonych)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 45g cukru
  • 8g żelatyny w proszku

Żelatynę w proszku zalewamy niewielką ilością wody, tylko do przykrycia i odstawiamy do napęcznienia na 10 minut.
Maliny, sok z cytryny i cukier umieszamy w garnuszku i na małym ogniu podgrzewamy do całkowietego rozpadnięcia się malin. Przecieramy przez sitko. Lekko podgrzewamy przetarte maliny i dodajemy wcześniej przygotowaną żelatynę. Dokładnie mieszamy.
Ubijamy śmietankę kremówkę 30% do uzyskania gęstego kremu. Następnie cały czas mieszając dodajemy puree z malin.

Lustrzana glazura z dodatkiem mleka skondensowanego:

  • 125g białej czekolady, posiekanej
  • 60ml wody
  • 100g cukru
  • 70g mleka skondensowanego słodzonego
  • 7g żelatyny w proszku
  • czerwony lub różowy barwnik spożywczy

Żelatynę w proszku zalewamy niewielką ilością wody, tylko do przykrycia i odstawiamy do napęcznienia na 10 minut.
W garnuszku umieszamy wodę i cukier. Cały czas mieszając pogrzewamy do rozpuszczenia się cukru, dodajemy skondensowane mleko słodzone i mocno podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Zdejmujemy z palnika, dodajemy białą czekoladę, napęczniałą żelatynę, oraz barwnik. Mieszamy do rozpuszczenia się wszystkich składników. Następnie miksujemy polewę blenderem do uzyskania gładkiej konsystencji. Przecieramy przez drobne sitko, by pozbyć się wszelkich pęcherzyków powietrza. Odstawiamy do wystudzenia do temperatury 35ºC.

Sposób wykonania:
Przygotowujemy 6 półkul, do każdej nakładamy krem malinowy do 3/4 wysokości foremki. Na środku musu umieszamy żelkę i przykrywamy ją łyżką musu malinowego. Wcześniej przygotowane krążki biszkoptowe nakrapiamy lekko sokiem z cytryny i wykładamy na mus, lekko je dociskając.
Następnie wkładamy nasze półkule na minimum 4 godziny do zamrażarki. Po tym czasie wyjmujemy je z foremek i przekładamy na kratkę. Przygotowaną wcześniej lustrzaną polewę wylewamy na deser i dekorujemy wiórkami z białej czekolady. Przechowujemy w lodówce.

Autor przepisu


Mam na imię Mikołaj, mam 19 lat i pochodzę z województwa pomorskiego, a dokładniej z Tczewa. Moja pasja do cukiernictwa narodziła się w tak naprawdę dzieciństwie, lecz dopiero od paru lat traktuję to bardziej na poważnie. Wolne chwile spędzam na udoskonalaniu swoich umiejętności, a także na pisaniu dla Was przepisów na które zapraszam serdecznie w każdy weekend! :)
9 komentarze
  1. Zdecydowanie nie jest to szybki deser, z pół dnia minęło nim był skończony, ale warto, bo smak i wygląd obłędne niczym z ekskluzywnej cukierni. W wakacje mam zamiar przetestować to także na innych owocach. Liczę również na inne przepisy na półkule może z karmelem lub czekoladowa z chrupiącym dodatkiem? 😉

    1. Trzeba przyznać, nie jest to szybki deser, ale jak Pani powiedziała – warto! 😀 W weekend postaram się wrzucić półkule cytrynowe z bezą szwajcarską. O wiele szybsze w przygotowaniu 🙂
      Pomyślę także nad jakąś półkulą ze słonym karmelem, uwielbiam takie smaki. <3

      1. Brzmi świetnie, już się nie mogę doczekać. 😀 Niestety najpierw musi mi się sesja skończyć, bym miała czas. Poza tym Pani jest zbędne, mam dopiero 20lat 😉

  2. Takiego czegoś jeszcze nie miałam przyjemności jeść 😉 ładnie wygląda

  3. Niesamowity deserek, taki delikatny. Pycha 🙂

  4. Ale pyszności. Kiedyś muszę zrobić takie cudeńko

    1. Koniecznie, naprawdę warto! 😀

  5. Czytam czytam… mysle sobie – troche czasu i wysilku wymaga. A potem widze zdjecie. no jedno wielkie wow. Zdecydowanie sie oplaca. Wyglada niesamowicie

  6. Zawsze miałam ochotę zrobić takie cudeńka, ale… cukiernictwo to nie moja dziedzina. Piękny deser!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *